Medytację uważności, pełnię obecności, możesz praktykować zawsze i wszędzie, podczas praktyki formalnej lub nieformalnej. W obu przypadkach należy po prostu być tu i teraz i nie oczekiwać żadnych efektów medytacji. Proces zwiększania świadomości nie może być procesem intelektualnym. Postaraj się zaakceptować otoczenie takim, jakie jest, stwórz z medytacji formę odpoczynku dla swojego ego.
Medytacja formalna
Praktyka formalna to wydzielony czas na medytację, kiedy idziesz na spacer, siadasz w fotelu czy leżysz na kanapie. Czas, podczas którego uspokajasz zmysły, uziemiasz się poprzez obserwację jednego zmysłu (Vipassana) lub obiektu (Samatha). Oczywiście, odosobniony pokój i zamknięte oczy sprzyjają takiej praktyce, ale nie są niezbędne. Obserwacja oddechu, własnych stóp podczas spaceru, dotyk filiżanki kawy czy zapach kwiatów, to są właśnie sposoby na uziemienie. Pełnią funkcję sprowadzenia Cię do tu i teraz. Znajdź dogodne sposoby uziemienia dla siebie, ale nie przyzwyczajaj się do jednej tylko formy medytacji i stałych obiektów czy doznań zmysłowych. Zmieniaj je, eksperymentuj.
Medytacja formalna w skrócie:
- medytuj w kontrolowanym otoczeniu;
- obserwuj jeden obiekt lub zmysł i wracaj do niego zawsze, gdy pojawi się myśl;
- stały obiekt lub zmysł obserwacji sprawi, że odpływanie w myśli będzie coraz krótsze;
Medytuj raz dziennie, a jeśli wciąż powtarzasz, że nie masz na to czasu – medytuj dwa razy dziennie. Nie jest to żart czy sarkazm, a praktyczna wskazówka. Dzięki uważnej obecności odbierasz i przyswajasz zarazem, większą ilość informacji z otoczenia niż gdy błądzisz na autopilocie (wykonujesz czynności, będąc głową gdzie indziej). Jeśli już przyswoiłeś te informacje, pozostaje Ci więcej czasu na inne czynności, nie musisz ciągle analizować. Dodatkowo, będąc świadomym otoczenia i własnych uwarunkowań, Twoje decyzje są trafniejsze i rzadziej musisz je zmieniać czy korygować.
Medytacja nieformalna
Medytacja nieformalna to uważność, którą możesz pielęgnować poprzez obserwację swoich zmysłów i swojego ego z naturalną ciekawością. Zobacz, co przykuło Twoją uwagę. Zbadaj otoczenie tak, jakbyś je widział, czuł i dotykał pierwszy raz w życiu. Badaj dźwięki i obrazy. Obserwuj swoje myśli, emocje i skojarzenia związane z otaczającym Cię światem. Bądź świadomy wszystkiego i daj się prowadzić własnej ciekawości. Gdy z obserwacji przejdziesz w interpretację, oznacza to, że pojawiła się myśl. Przez to, że Twoja medytacja była naturalna, a nie skierowana na obserwację jednego obiektu czy zmysłu, minie dłuższy czas nim zorientujesz się, że tkwisz w myśli i już dawno nie ma Cię w teraźniejszości. Cierpienie, pożądanie, chciwość i awersja pojawią się, zanim uda Ci się wrócić do medytacji, do obserwacji tu i teraz.
Medytacja nieformalna w skrócie:
- obserwujesz zmysły, które odbierają informacje z otoczenia;
- możesz medytować zawsze i wszędzie;
- zmienny obiekt obserwacji sprawia, że potok myśli może porwać Cię na dłużej;
Przede wszystkim medytacja to nie jest wiedza, której możesz nauczyć się w ciągu jednego dnia, miesiąca, czy nawet kilku lat. To stała praktyka, która wymaga regularności. Można porównać ją do sportu wyczynowego, ale takiego, który dotyczy Twojego zdrowia psychicznego. Aby zachować dobrą kondycję własnego umysłu musisz ćwiczyć. Tak samo maratończyk, mimo że poznał wszystkie techniki poprawnego i fizjologicznego biegania, to jeśli zrobi sobie dłuższą przerwę w treningach, jego forma zacznie spadać. Mimo tego, iż wciąż ma bardzo dużą teoretyczną wiedzę jak być sprawnym biegaczem. Podobnie w medytacji, jeśli przestaniesz dbać o regularną praktykę, to zostanie Ci jedynie intelektualna interpretacja własnych doświadczeń, pozbawiona rzeczywistego bycia w pełni tu i teraz.
Powinieneś także być świadomy, że Vipassana to nie zawsze spacer po parku i piękne niebieskie niebo. W parze z obserwacją radości, miłości i szczęścia jest obserwacja cierpienia, smutku, rozczarowania oraz wszystkich innych ciemnych stron własnego ego. Tutaj z pomocą przychodzi wiara. Wiara w piękne chwile i przeżycia (w miłość, dobroć, radość – pozytywne wibracje, które zależnie od swojej tożsamości będziesz nazywał różnie), których już zdążyłeś doświadczyć podczas medytacji. Aby w chwilach słabości nie zarzucać praktyki, musisz wiedzieć, że wszystko przeminie. Przeminą zarówno dobre jak i złe okresy. Jedynym stałym elementem życia jest zmienność, warto o tym pamiętać podczas doznawania skrajnych emocji. Wiedząc, że wszystko przeminie łatwiej nam przychodzi motywacja do pielęgnacji dobrych chwil i siła do przetrwania tych złych. Wiara podparta doświadczeniem, to potężna moc, która będzie Cię wspierać w najtrudniejszych chwilach.
